post

Z obozu rywala – San-Pajda Jarosław

Rewelacja rozgrywek – tak można opisać dotychczasowe poczynania beniaminka z Jarosławia, który bezpardonowo wkroczył w szeregi pierwszoligowców i jak na razie dyktuje warunki.

Zespół z Jarosławia po kilku latach z rzędu, kiedy to meldował się w turnieju finałowym o awans do 1 ligi, wreszcie sprostał swoim rywalom i przeskoczył wcześniej nieosiągalną poprzeczkę.

Przed aktualnym sezonem forma jarosławianek była wielką niewiadomą, gdyż w sparingach podopieczne Piotra Pajdy grały głównie z zespołami z 2 ligi. W szeregach personalnych nie doszło do wielu zmian, w drużynie pozostało 10 zawodniczek, a większość z nich jest już w drużynie San-Pajdy od kilku sezonów, co na pewno działa korzystnie na zgranie i zrozumienie na boisku. Jednak aktualny wynik mógłby być zgoła odmienny, gdyby nie wzmocnienia, które jak na beniaminka rozgrywek były dosyć spektakularne. Do zespołu z Jarosławia dołączyły między innymi: Paulina Stroiwąs, która jest najwyższą zawodniczką w całej lidze (197 cm wzrostu) a do Jarosławia przeniosła się z Dąbrowy górniczej. Taki sam kierunek obrała Katarzyna Bryda, która notabene była już zawodniczką San-Pajdy w sezonie, a raczej kilku meczach sezonu 2017/18, kiedy to na zasadzie transferu medycznego miała być kluczem do awansu do 1 ligi, jednak taka zagrywka klubu z Jarosławia na nic się zdała, gdyż nie udało się podopiecznym Piotra Pajdy przebrnąć nawet turnieju półfinałowego. Kolejnym „mocnym” nowym nazwiskiem jest ex-Tygrysica – Magdalena Jagodzińska, która przeniosła się z zespołu BKS Bielsko-Biała.

Zespół z Jarosławia rozgrywki ligowe rozpoczął tydzień późnij niż cała liga, bo na pierwszą kolejkę miał zaplanowany mecz z Dąbrową Górniczą, która niestety wycofała się z rozgrywek. Sezon jednak „biszkopty” rozpoczęły od pokonania 3:1 ekipy z Tarnowa. Było to historyczne wydarzenie dla klubu, który tak zawzięcie walczył o awans i już w swoim pierwszym meczu zdobył komplet punktów. Jeszcze wygrana z tarnowskimi żyrafami była raczej przewidywalna, to już kolejne mecze w wykonaniu jarosławianek można opisywać jako niespodzianki. Najpierw siłę biszkoptów musiał uznać jeden z lepszych personalnie zespołów – UNI Opole, które we własnej hali nie było w stanie ugrać nawet seta. Jakby tego było mało, w ramach 3 kolejki podopieczne trenera Pajdy wygrały we własnej hali z głównym pretendentem do awansu – ENEA Energetykiem Poznań! Ekipa z wielkopolski w jarosławskiej hali przegrała zarówno pierwszego seta jak i pierwszy mecz i straciła statut niepokonanej.

W dotychczasowych meczach szczególnie swoją skuteczność udowadnia Magdalena Jagodzińska, która poza sporą ilością punktów z ataku, dokłada około 1 bloku na set. Bardzo dobrze poczynają sobie również zawodniczki, które wywalczyły awans do 1 ligi – Katarzyna Saj i Aleksandra Dudek.

Najsłabiej w ekipie z Jarosławia prezentuje się przyjęcie i chyba tutaj trzeba szukać wielu szans na zdobywanie punktów, a przy takiej zagrywce jak w meczu ze Stalą Mielec (13 asów serwisowych) powinien to być klucz do dobrego wyniku.

Statystycznie mecz powinien być bardzo wyrównany, ale wiadomo, że „papier nie gra” i wszystko rozstrzygnie parkiet, oraz aktualna dyspozycja obydwu zespołów.

Przypominamy, że z San-Pajdą zagramy w sobotę 19 października o godzinie 18:00, a miejscem spotkania będzie wyjątkowo Hala Orzeł Piaski Wielkie, która mieści się w Krakowie przy ulicy Niebieskiej 2, także bardzo blisko od centrum Wieliczki.

Zapraszamy wszystkich na hit 5 kolejki!