post

Z obozu rywala – ENEA Energetyk Poznań

Jedenasty rywal w tym sezonie to nasz dobry znajomy, drużyna Enea Energetyk Poznań. Dodatkowo jest to sąsiad w ligowej tabeli i zespół, który na pewno będzie w tym sezonie walczył o najwyższe cele. Jak wyglądają dotychczasowe poczynania naszych rywali?

Drużyna z Poznania od 2017 roku z powodzeniem walczy o najwyższe miejsca w rozgrywkach Pierwszej Ligi Siatkówki Kobiet.

We wspomnianym sezonie poznanianki zajęły 4 miejsce ulegając w meczu o najniższe miejsce na podium… Wielickim Tygrysicom! W ubiegłym sezonie natomiast Energetyczne poznanianki uplasowały się na koniec sezonu na 6 miejscu, czyli tym razem o jedno oczko wyprzedziło nasze zawodniczki.

We wspomnianych dwóch sezonach barwy Energetyka przywdziewały dwie zawodniczki, które od tego sezonu stanowią o sile naszej drużyny, czyli rozgrywająca Aleksandra Pasznik, oraz przyjmująca Barbara Cembrzyńska. Obydwie zawodniczki w ostatnim meczu wieliczanek zagrały na bardzo wysokim poziomie, Basia nawet została wybrana MVP meczu.

Poznanianki przed startem sezonu utrzymały 5 zawodniczek z poprzedniego sezonu, a skład uzupełniło 8 nowych siatkarek. Aspiracje zespołu były i nadal są bardzo wysokie, świadczyć o tym może chociażby to, że aktualnie zespół prowadzony przez trenera Marcina Patyka zajmuje wysokie 3 miejsce w tabeli ligowej.

Pierwsze 3 mecze były atomowe w wykonaniu poznanianek, które nie straciły ani jednego seta. Pierwsza przegrana przyszła (wtedy) dosyć niespodziewanie z ekipą San-Pajda Jarosław. Jak się jednak okazało po tym meczu, wynik ten nie był dziełem przypadku a drużyna z Jarosławia wygrała zasłużenie i nadal ma miano rewelacji ligi. Kolejne punkty Energetyk stracił już kilka dni później w pojedynku z drugim beniaminkiem – Częstochowianką Częstochowa. Chodź tym razem byłą to strata zaledwie jednego punktu. Kolejnym pogromcą ekipy z Poznania okazał się aktualny lider i jedyna niepokonana drużyna w lidze – Joker Świecie. Poznanianki jednak postawiły się swojemu rywalowi, a do zdobycia punktów zabrakło naprawdę niewiele. Żadna inna drużyna nie była już w stanie przełamać poznanianek, choć bliskie temu były drużyny z Opola i Szczyrku, które w dwóch ostatnich kolejkach rywalizowały z Energetykiem i mecze te rozstrzygały się dopiero po tie-breaku.

Poznanianki mają identyczny bilans meczowy jak nasze Tygrysice, a strata jednego punktu podyktowana jest tym, że 3 razy wygrywały po pięciosetowym pojedynku. Pomimo jednego spotkania więcej, który kończył się wynikiem 3:2, to ciekawostką jest również identyczny bilans setów. Zarówno Tygrysice jak i poznanianki wygrały 25 setów, tracąc przy tym 13.

Jak widać siła obydwu drużyn jest porównywalna, a sam mecz zapowiada się bardzo ciekawie. Świadczyć o tym może chociażby to, że media okrzyknęły ten mecz „hitem kolejki”. Nasze zawodniczki w tym sezonie miały już przynajmniej 4 mecze o takim dziennikarskim tytule i w większości wychodziły z niego obronną ręką, mamy nadzieję, ze i tym razem rezultat będzie podobny, a powrót z dalekiego Poznania upłynie w radosnych humorach spowodowanych korzystnym rezultatem na bardzo ciężkim i gorącym terenie jakim bez wątpienia jest hala Cityzen w Poznaniu