post

Wygrywamy w Toruniu za 3 punkty!

Dobre wejście w sezon 2019/20 trwa nadal! Po wygranej 3:1 na inaugurację w Wieliczce z AZS-em Gliwice, wygrywamy pierwszy mecz wyjazdowy. W pokonanym polu zostawiamy Budowlanych Toruń z którymi wygrywamy 3:0.

Przed tym meczem było wiele niewiadomych, zaczynając od dyspozycji naszych zawodniczek po długiej podróży, kończąc na sytuacji finansowo organizacyjnej w szeregach gospodyń.

Przed sezonem chodziły słuchy, że drużyna z Torunia może nie wystartować w sezonie, ostatecznie jednak możemy oglądać torunianki na parkietach 1 ligi, ale czy dotrwają do końca rozgrywek? Na to pytanie jest ciężko odpowiedzieć, ale trzymamy mocno kciuki, aby wszystko ułożyło się po myśli klubu z Torunia i nastąpiły lepsze czasy dla siatkówki w tym mieście.

Wracając jednak do samego meczu, to nasze Tygrysice wyjechały na to spotkanie w dniu meczu, co było spowodowane kilkoma istotnymi czynnikami. Wiele osób martwiło się o ich dyspozycję co było poniekąd zrozumiałe, jednak finalnie zmartwienie było niepotrzebne, bo nasze zawodniczki stanęły na wysokości zadania i do Wieliczki przywiozły komplet punktów!

Pierwszy set był bardzo nerwowy w naszym wykonaniu, początkowo nie potrafiliśmy złapać odpowiedniego rytmu jednak po przerwie wziętej przez trenera Litwina udało się uspokoić grę, wyeliminować błędy i doprowadzić do remisu. Następnie dzięki dobrej serii zagrywek Basi Cembrzyńskiej, które rozegrała pierwszy pełny mecz po kontuzji stawu skokowego, udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie, które utrzymało się niemalże do końca seta. Wtedy jednak gospodynie zaatakowały i doprowadziły do remisu, jednak ostatnie słowo należało do Tygrysic, które wygrały premierowego seta 25:23.

Druga partia była bliźniaczo podobna do pierwszej, choć tutaj dłużej utrzymywała się przewaga naszych zawodniczek. Już mogło się wydawać, że spokojnie wygramy tego seta z kilkoma punktami przewagi, gdy torunianki zdobyły 4 punkty z rzędu i doprowadziły najpierw do remisu, a później wyszły nawet na jednopunktowe prowadzenie. Seta jednak w świetnym stylu zakończyła Kasia Jędrzejewska, która dopiero co pojawiła się na placu gry i swoimi atakami przypieczętowała wygraną w takim samym rezultacie jak w pierwszym secie.

Trzecia i zarazem ostatnia partia była rozgrywana już z większym spokojem w naszych szeregach, ale mimo to Budowlane długo trzymały się w kontakcie i dopiero od stanu 17:17 zaczął się pewny marsz do zwycięstwa. Od tego momentu nasze waleczne Tygrysice zdobyły 8 punktów tracąc przy tym zaledwie 1 i wygrywając 25:18 trzeciego seta i całe spotkanie 3:0.

Nasze zawodniczki wystąpiły w delikatnie zmienionym składzie w porównaniu do inauguracyjnego meczu z Gliwicami. W pełni sprawna jest już wspominana Barbara Cembrzyńska, która borykała się ze skręceniem stawu skokowego, ale prawidłowo przeprowadzone leczenie i rehabilitacja sprawiły, że w sobotę mogła już zagrać w pełnym wymiarze czasowym i automatycznie przyczynić się do wygranej.

Ze składu jednak wypadła Agnieszka Cur, która podczas treningu złamała kciuk i aktualnie jest wyłączona z możliwości gry.

Podobnie jak w pierwszym meczu liderką punktową była Ewa Bimkiewicz, która zdobyła 13 punktów kończąc mecz na 48% skuteczności i dokładając do tego 1 blok. Tyle samo punktów zdobyła Katarina Osadchuk, która miała dodatkowo 3 bloki a jej procent ataku zamknął się na poziomie 75%. Barbara Cembrzyńska w swoim pierwszym pełnym meczu zanotowała 8 punktów, a Karolina Piśla przyjęła 30 piłek ze skutecznością 67%.

Statystycznie nasza drużyna poprawiła niektóre mankamenty z pierwszego spotkania i staje się coraz lepsza! Słabiej wyszedł jednak blok, który tym razem zapunktował 6 razy, ale można to też tłumaczyć absencją Agnieszki Cur, która po pierwszej kolejce była najlepszą blokującą ligi z 6 blokami na swoim koncie.

Reasumując każda zawodniczka zasługuje na pochwałę, zaczynając od udźwignięcia gry tego samego dnia co był organizowany wyjazd na ten daleki mecz, kończąc na pełnym zaangażowaniu w grę! Pokazaliśmy tym samym swoją siłę i determinację, oraz potwierdziliśmy, że konsekwentnie idziemy przed siebie i każdy mecz traktujemy jak ten najważniejszy w lidze!

Budowlani Toruń – 7R Solna Wieliczka 0:3 (23:25, 23:25, 18:25)

Skład:

Ewa Bimkiewicz, Kamila Colik, Angelika Gajer, Karolina Piśla, Julia Skowron, Magdalena Lewińska, Aleksandra Pasznik, Katarzyna Kosidło, Katarina Osadchuk, Izabella Trocińska, Klaudia Seweryn, Barbara Cembrzyńska.