post

KSZO jako pierwsze pokonuje Tygrysice

Pierwsza przegrana stała się faktem, nasze Tygrysice musiały uznać wyższość ekipy z Ostrowca Świętokrzyskiego, która zagrała niesamowite spotkanie i zasłużenie sięgnęła po komplet punktów.

Przed tym meczem było wiele niewiadomych, z jednej strony lider i niepokonany zespół w całej lidze, a z drugiej drużyna, która nie ma nic do stracenia, szczególnie przez ostatnie złe doniesienia płynące z obozu ekipy z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Przypomnimy, że kontrakt rozwiązała libero, która skarżyła się na zaległości finansowe, a nad drużyną prowadzoną przez trenera Łukasza Marciniaka pojawiły się czarne chmury i nawet widmo odebrania licencji nadzorowanej.

Pierwszy set był bardzo wyrównany, jako pierwsze na prowadzenie wyszły zawodniczki, które prowadziły 11:8. Po czasie wziętym przez trenera Litwina, Tygrysice odrobiły jeden punkt, ale po chwili goście ponownie odjechały na kilka punktów i prowadziły 16:12. Wtedy nastąpił kolejny zryw naszej ekipy, który zakończył się na jednopunktowej stracie, po czym obydwie ekipy grały punkt z punkt. Ostatecznie jednak więcej zimnej krwi zachowały podopieczne trenera Marciniaka, które wygrały premierową partię 25:22.

Set numer dwa, to diametralna zmiana stylu gry po obydwu stronach. Szybko na prowadzenie wyszły wieliczanki, które przy stanie 7:4 zmusiły rywalki do poproszenia o czas. Podziałało to bardziej mobilizująco na Tygrysice, które grały jak z nut! Prowadzenie dobiło nawet do kilkunastu punktów a finalnie zakończył się wynikiem 25:12.

W Solnym Mieście nastała euforia, która jednak nie trwała długo, gdyż w trzecim secie gra zmieniła się o 180 stopni. Ekipa z Ostrowca grała jak z nut i tym razem ona dyktowała warunki. Set zakończył się wynikiem 12:25, czyli identycznie jak poprzednia partia, tylko tym razem dla gości, którzy ponownie wyszli na prowadzenie i już zdobyły punkty w tym spotkaniu.

Czwarty set był niesamowicie zacięty, jednak na minimalnym prowadzeniu ciągle była drużyna z Ostrowca. Wieliczanki najbliżej rywalek były przy stanie 12:13, ale błąd nie pozwolił na doprowadzenie do remisu, a nawet nastąpił kolejny odjazd. Wszak nadzieja odżyła gdy trener Marciniak poprosił o czas przy stanie 17:19, ale przerwa podziałała mobilizująco na jego zawodniczki, które dowiozły prowadzenie do samego końca wygrywając czwartą partię 25:20 i całe spotkanie 3:1.

Jest to pierwsza przegrana naszych zawodniczek, ale to nic strasznego. Każda seria musi się kiedyś skończyć, a lepiej, że to się stało teraz, dzięki temu na pewno pewna presja zejdzie z naszych zawodniczek i pozwoli na spokojniejsze podchodzenie do kolejnych rywalizacji.

7R Solna Wieliczka – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:3 (22:25, 25:12, 12:25, 20:25)

Skład:

Ewa Bimkiewicz, Kamila Colik, Angelika Gajer, Karolina Piśla, Julia Skowron, Magdalena Lewińska, Agnieszka Cur, Aleksandra Pasznik, Katarzyna Kosidło, Katarzyna Jędrzejewska, Katarina Osadchuk, Izabella Trocińska, Barbara Cembrzyńska