post

Joker ponownie górą

Nie udało się odegrać Jokerowi Świecie, który również w meczu rewanżowym pokonał nasze Tygrysice w rezultacie 3:0. Spotkanie jednak mogło się podobać, szczególnie pierwsze dwa sety trzymały emocje na najwyższym poziomie.

Oficjalnie przed tym meczem ciężko było usłyszeć jasne deklaracje ze strony jednej czy drugiej drużyny, ale w głowach jedni jak i drudzy celowali w najwyższą pulę.

Spotkanie rozpoczęło się dla naszej drużyny bardzo obiecująco, składne akcje, skuteczne bloki i Tygrysice wyszły na niewielkie prowadzenie. Niestety zaraz nastąpiło to co przydarzało się tego dnia zbyt wiele razy – przestoje… Świecianki najpierw doprowadziły do remisu, a po chwili wyszły na prowadzenie, głównie dzięki wielu zaskakującym akcjom! Ciężko było przewidzieć gdzie rozgrywająca gości zagra piłkę. Gdy tablica wyników pokazywała wynik 11:15 o czas poprosił Trener Litwin. Czas jakby uśpił nasze zawodniczki, które straciły kolejne 3 punkty przy zdobyciu zaledwie jednego „oczka”, wtedy kolejny raz zareagował trener Litwin. Tym razem przerwa zadziałała! Wieliczanki odrobiły połowę strat do gości i przy stanie 18:21 o pierwszy czas poprosił trener gości. Było to dobre posuniecie, które w naszej perspektywie niestety zastopowało Tygrysice i set skończył się wynikiem 21:25. Partia była niesamowicie emocjonująca, owocowała w wiele ciekawych zagrań, niesamowitych obron, potężnych bloków i wiele radości! Jednak bardziej cieszyły się świecianki, które wyszły na prowadzenie.

Set drugi rozpoczął się dla naszych zawodniczek fatalnie… Szybko zbudowana przewaga i wynik 2:8 sprawił, że Trener Litwin poprosił o czas, ale nasze siatkarki nadal nie potrafiły zdobyć seryjnie punktów. Świeciankom jednak wychodziło dosłownie wszystko. Zdobywały piłki z każdej możliwej pozycji i powiększały przewagę, która sięgnęła już nawet 10 punktów. Wtedy o drugi już czas poprosił trener Litwin i udało się odrobić 3 punkty z rzędu, na co momentalnie zareagował szkoleniowiec rywali (9:16). Sytuacja na boisku zmieniła się o 180 stopni! Tygrysice zaczęły grać jak z nut. Skończone akcje na skrzydłach, szczelne bloki, kąśliwe zagrywki i niesamowite obrony sprawiły, że goście zdobyli zaledwie 1 punkt przy 4 po naszej stronie i gdy tablica pokazywała wynik 13:17 o drugi czas poprosił trener gości. Jak przewaga świecianek wynosiła 4 punkty, tak utrzymała się do końca seta. Zaczęła się gra punkt za punkt, co oczywiście dla gości było bardzo dobre. Set zakończył się wynikiem 21:25, czyli identycznie jak pierwsza partia. Szkoda tego tak późnego zrywu naszych zawodniczek, które gdyby wcześniej zerwały się do pogoni, to mogły zmienić przebieg tego seta.

Pierwsze dwie partie na pewno zapadły w głowie naszych zawodniczek, które ponownie słabo weszły w seta i o pierwszy czas trener Litwin poprosił już przy stanie 1:4. Brakowało w naszym zespole konsekwencji w grze, oraz też brakowało sporo szczęścia. Goście podbijali niemalże wszystkie piłki, oraz kończyły większość piłek, które miały w górze. Drugi czas trener Litwin wziął przy stanie 7:16 i na tym się zakończyło. Wszak jeszcze udało się wykonać jeden zryw, ale ponownie było to za późno… Świecianki wygrały trzeciego seta 25:18 i cały mecz 3:0.

Joker był ponownie idealnie nastrojoną maszyną, która składała się z kilku idealnie dopasowanych trybów. Na wysokości zadania stanęły wszystkie zawodniczki w zespole naszego rywala, ataki odbywały się z każdej części siatki, oraz wykorzystano wszystkie siatkarki przebywające na boisku. Wiele akcji przechodziło przez środkowe Jokera, którym wtórowały przyjmujące, oraz atakujące. Wszystko to łożyło się w idealną całość i finalny tryumf.

Po naszej stronie brakowało trochę determinacji, a co najważniejsze koncentracji. W końcu gdyby początki setów były bardziej kontrolowane przez Tygrysice, to końcowy wynik mógłby być zgoła odmienny, jednak bardzo trudno goni się wynik przy tak bezbłędnie grającym rywalu.

Teraz przed naszymi zawodniczkami chwila przerwy od rozgrywek ligowych, ale nie od treningów. Tygrysice czeka okres dochodzeniowy, który ma je przygotować na rundę play-off, mamy nadzieję, że wszystko potoczy się po myśli Trenera Litwina i Tygryski będą idealnie przygotowane na najważniejszą fazę sezonu.

7R Solna Wieliczka – Joker Mekro Energoremont Świecie – 0:3 (21:25, 21:25, 18:25)

Ewa Bimkiewicz, Kamila Colik (L), Angelika Gajer, Karolina Piśla, Julia Skowron, Magdalena Lewińska(L), Agnieszka Cur, Aleksandra Pasznik(C), Katarzyna Kosidło, Katarzyna Jędrzejewska, Katarina Osadchuk, Izabella Trocińska, Barbara Cembrzyńska.