post

Demolka w 10 kolejce!

Miał być zacięty pojedynek z wieloma zwrotami akcji, a okazała się szybka i łatwa przeprawa naszych Tygrysic, które nie pozwoliły swoim wilczym rywalkom na zbyt wiele i rozprawiły się z opolankami w stosunku 3:0.

Przed tym spotkaniem było wiele niewiadomych, ciężko było wskazać faworyta, bo jedna jak i druga drużyna ma ogromny potencjał a statystyczne porównanie zawodniczek z pierwszej szóstki było bardzo wyrównane.

Za gospodyniami przemawiała na pewno gra we własnej hali, która zawsze niesie Tygrysice do korzystnych wyników. Dodatkowo Tygrysice były podbudowane i naładowane pozytywnymi emocjami, po ostatniej derbowej wygranej w Tarnowie. Opolanki natomiast były w gorszych humorach z powodu przegranej 2:3 w ostatniej kolejce z Energetykiem Poznań.

Aspiracje opolanek jednak wskazują, ze w tym sezonie walczą o najwyższe cele i nie ukrywają swoich aspiracji i chęci awansu do Ligi Siatkówki Kobiet, dlatego mecz w Wieliczce był ogromnie ważny, bo żeby podtrzymać swoje cele podopieczne trenera Vettoriego musiały zdobyć w Wieliczce punty.

Początek spotkania nasze siatkarki rozpoczęły bardzo dobrze, skuteczne ataki i szczelny blok pozwoliły szybko wyjść na kilku punktowe prowadzenie, a w dalszej części obrona ataków gości sprawiła, że przy stanie 11:6 o pierwszy czas poprosił trener opolanek. Przerwa dała trochę oddechu drużynie gości, którzy odrobili 3 punkty straty i szybko musiał interweniować trener Litwin. Czas przy stanie 14:12 uspokoił grę, która jednak po chwili znowu zaczęła być lepsza po stronie Tygrysic! Świetna w tej partii Aleksandra Pasznik, aż czterokrotnie kiwała i za każdym razem oszukiwała obronę drużyny UNI Opole. Głównie dzięki jej mądrej grze, którą publiczność głośno podkreślała jako „profesor” udało się zatrzymać rywalki na zaledwie 16 punktach w pierwszej partii!

Nikt nie spodziewał się tak łatwej przeprawy w pierwszym secie, więc druga partia miała być bardziej wyrównana. Nic bardziej mylnego! Wieliczanki bardzo mocno rozpoczęły tego seta, głownie dzięki skutecznym atakom Ewy Bimkiewicz, oraz „kąśliwej” zagrywce Barbary Cembrzyńskiej. Przy wyniku 4:0 o pierwszy czas poprosił trener Vettori. Mało to jednak dało, bo Tygrysice grały jak w transie, dosłownie demolując swoje rywalki, które nie miały nic do powiedzenia w tej partii i gdy tablica wyników pokazywała wynik 12:5 drugi czas wziął trener gości. Ta przerwa dała już większe pozytywy dla gry opolanek, które odrobiły kilka punktów, a gdy zdobyły trzy punkty z rzędu, przy stanie 22:17 o czas poprosił trener Litwin. Przerwa schłodziła gorące głowy wieliczanek i przygasiła ewidentnie rozpędzające się wilczyce z Opola. Końcówka należała jednak do siatkarek z Wieliczki, które wygrały tą partię 25:19 i prowadziły już 2:0.

Jak mawia stare siatkarskie przysłowie „kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 3:2” dało o sobie znać na początku trzeciej partii, którą lepiej rozpoczęły rywalki. Przynajmniej tak się mogło wydawać, bo nagle ich gra się zmieniła i zaczęła być zgoła odmienna niż w poprzednich setach. Na szczęście szybko wszystko wróciło do normy, a do głosu doszły gospodynie, które zdobyły kilka punktów pod rząd i gdy wygrywały 8:5 zabrzmiał dzwonek sygnalizujący przerwę na żądanie dla Opola. Pozostała część seta była kontrolowana przez zawodniczki Solnej, które sukcesywnie powiększały przewagę, która finalnie sięgnęła 8 punktów! Koncertowo w tej kwarcie zagrała Karolina Piśla, oraz Basia Cembrzyńska, które seryjne zdobywały punkty, nawet z tych bardzo trudnych pozycji. Set kończy się wynikiem 25:17 i z zacięcie zapowiadającego się meczu nic nie wyszło, bo bardzo waleczne Tygrysice odprawiły swoje rywalki z kwitkiem wygrywając 3:0 i pozwalając na zdobycie swoim rywalom zaledwie 52 punktów!

MVP spotkania została wybrana Barbara Cembrzyńska, która pokazała się dzisiaj z niesamowitej strony a jej skuteczna gra cieszyła oko kibica.

Takie spotkania chce się oglądać już zawsze w wykonaniu naszych zawodniczek, które pokazały się z niewiarygodnie dobrej strony i udowodniły swoją siłę, oraz potencjał jaki drzemie w Tygrysicach!

Trzymamy kciuki za kolejne mecze! Jeśli będą one na tym samym poziomie jak ten dzisiejszy, to o wyniki można być spokojnym.

7R Solna Wieliczka – UNI Opole – 3:0 (25:16, 25:19, 25:17)

Ewa Bimkiewicz, Kamila Colik, Angelika Gajer, Karolina Piśla, Julia Skowron, Magdalena Lewińska, Agnieszka Cur, Aleksandra Pasznik, Katarzyna Kosidło, Katarzyna Jędrzejewska, Katarina Osadchuk, Izabella Trocińska, Barbara Cembrzyńska